Link :: Kupiłam bilet na koncert Radiohead. W nocy z 14 na 15 kwietnia, wiedziona komentarzami jakiejś rozhisteryzowanej panienki, postanowiłam sprawdzić, co tam na eventimie i tak oto po raz drugi (po dość długiej przerwie od razu pierwszego) stanęłam oko w oko z biletową histerią.
Strona eventimu leżała i kwiczała. Biletów na I strefę nie było, co w gruncie rzeczy nie zmartwiło mnie specjalnie, bo Thom Yorke był dla mnie seksi wiele lat temu, kiedy ja byłam nastolatką, a Thom przypominał bardziej Johnny'ego Rottena niż babcię klozetową. Teraz mogę koncert oglądać z II strefy, świat się nie zawali. Zakup biletu w II strefie też nastręczył mi niejakich trudności, w końcu jednak doprowadziłam zamówienie do końca, zrobiłam przelew i poszłam spać. Rano okazało się, że rano rzucili bilety na I strefę i rzeczywiście. Nawet przez chwilę miałam ten bilet w koszyku na eventimie, jednak po ponownym rozważeniu kwestii babci klozetowej zostałam przy strefie II.
Okazuje się jednak, że nie wszyscy mieli tak jak ja (eufemizm na: niby już od jakiegoś czasu przeczuwałam, że RH to takie indie-U2, ale dopiero internetowa reakcja na ogłoszenie informacji o koncercie w Poznaniu mnie w tym przekonaniu utwierdziła na 100%). I tak:
>Większością kart debetowych nie można dokonywać transakcji przez Internet, ale nie jest to regułą. Wyjątek stanowi większość kart debetowych VISA, w Polsce wydawanych np. przez banki Inteligo, Millennium Bank, MultiBank, Kredyt Bank, mBank czy BZWBK.
>żeby nie było że gadam pierdoły ocipiały człowieku
napisałeś o debetowych, a nie o wybranych kurwa debetowych, napisałeś tak że ten biedny człowiek mając najzwyklejszą debetówkę pomyśli, że może tam kupić ten bilet pojabańcu. nie czaisz różnicy??? i patrz kurwa co napisałem poniżej i czytaj ocipielcu ze zrozumieniem!!!! ciulu ty
Bilet na I strefę na koncercie RH jako nowe czerwone ferrari, rottweiler, pitbul i wspinanie się na ośmiotysięczniki razem wzięte:
>2strefa najlepsza bo pod scena zawsze młyn a na wysykosci rezyserki dzwieku w zasadzie zawsze jest dobramiejscówa dla tych ktorzy mniej dynamicznie koncert wola zaliczyć. jeeee podjarka
trzeba się jakoś pocieszać jak się nie dostało pierwszej co???
a ja będę w I jak kurwa VIP, bo znam języki i zamówiłem z waste, trzeba było się uczyć, a nie w szkołę kamieniami rzucać
Chodzenie na miliony koncertów w Szwecji jako nowe implanty piersi:
matko, czy w watku o radiohead, pudłach i ekologicznych jajkach naprawde musi sie ciagle pojawiac szwecja tu, szwecja tam, kupuje miliony biletow a chodze na mniej niz 3 miesiecznie? dajcie sobie spokoj.
zaczynam się bać tego koncertu po czytaniu shouta na lastfm
O wyższości łosia słuchającego RH od przedwczoraj nad łosiem słuchającym RH od wczoraj:
i takie bilety kupują ludzie którzy poznali rh poprzez ostatnia płytę.
Jak to teraz czytam, to zaczynam żałować, że nie śledziłam równie uważnie podniet fanów Sigur Ros przez pamiętnym koncertem na Openerze. Mogło być grubo. Komentuj (0)
Link :: Jeszcze w związku z Radiohead: zło w czystej postaci, czyli cover "High and Dry" Jamiego Culluma.
I komentarze:
better than the original from radiohead, definetly
i think Jamie sounds exteamly sexy and smooth when he sings this. He also has a great falsetto..(slot of peeps sound like dieing dogs when the hit those highs. I really digg this tune, the piano part is lovely m8. wink Komentuj (0)